Jak powstawał mój kącik

Ostatnie zmiany 7 maj 2012


Pierwsze moje działania radiowe robiłem w pokoju na pięterku, gdzie oprócz radiostacji i komputera mieściła się ciemnia fotograficzna.
 W związku z tym, bardzo szybko zrobiło się ciasno. Część działań musiałem przenieść do piwnicy, która ma tę wadę, że jest słabo ogrzewana i ciemna. Ale jakoś trzeba sobie radzić. Zrobiłem na szybko blat w suszarni próbując tam przenieść przynajmniej część konstrukcyjną.  Niestety, tylko przeniesienie kilku najpotrzebniejszych narzędzi i elementów, skutecznie zablokowano dopiero co stworzone miejsce pracy. Pomyślałem więc, że nie ma wyjścia, pomieszczenie piwniczne musi zmieścić: dwa blaty do pracy krótkofalarskiej (cokolwiek miałoby to oznaczać), suszarnię oraz jakieś mebelki na rzeczy różne. Do tego ogrzewanie i odprowadzanie wilgoci. Jak to się uda - zobaczymy.

Aktualnie trwają prace jednocześnie nad dwoma blatami.

   
Wiosna 2012 - warsztatcik powoli nabiera treści.    

Bałagan kablowy jeszcze trochę potrwa, ale pojawiają się już pierwsze urządzenia.
Muszę jeszcze wymyślić oświetlenie.

W zimie prace niestety przestały się posuwać.
A wyposażenie warsztatu czeka na zamontowanie. Na zdjęciu - oscyloskop.

Czeka również generator.

Blat i skrzynka do połączeń kabli sieci telewizyjnej zamocowane. Rozpoczynają się prace nad elektryką. Prace nad elektryką posuwają się wolniej niż myślałem.
Pod blatem są dodatkowe dwie listwy po cztery gniazdka.
W lewym górnym rogu otwór do przeprowadzenia linki łączącej z uziemieniem.
Elektryka w zasadzie skończona. Zabezpieczenie - dwa włączniki typu S na dwa zestawy gniazd w listwach. Mam nadzieję, że nie zabraknie gniazdek.
Pojawiła się też górna półka.

 


 

Powrót